W roku 2009, po 8 latach produkcji, Murciélago szykowano powoli do przejścia na emeryturę. Lamborghini postanowiło jednak tchnąć w swój flagowy model trochę więcej życia przed prezentacją jego następcy. Efektem był jeszcze ostrzejszy potwór stworzony z myślą o jeździe po torze – Lamborghini Murciélago LP 670-4 SV.

Lamborghini Murcielago LP 670-4 SV fot. RM Sotheby's

fot. RM Sotheby’s

SV (wł. super veloce – super szybki) to przydomek, który otrzymywały zawsze najmocniejsze i zarazem ostatnie wersje danego modelu włoskiego producenta. Lambo do projektu Murciélago SV podeszło bardzo poważnie chcąc pokazać, że z mającej już 10 lat platformy da się wyciągnąć jeszcze więcej emocji.

Korzystając z dobrze przyjętej przez klientów formuły Gallardo Superleggera, Murcie poddano kuracji odchudzającej. Wiele elementów nadwozia wykonano z włókna węglowego i dodano lżejszy układ wydechowy. Modyfikacji uległ też sztandarowy 6,5 litrowy silnik V12, który po modyfikacjach uzyskał dodatkową moc 30 KM. Efekt?

Jazda po górskiej drodze w SV dodaje tyle bezpośredniości i czystej ekscytacji do tego, czego spodziewałbyś się po jeździe supersamochodem, że Twoje serce chce wyskoczyć z piersi. Hałas, ostrość, responsywność, przyczepność i siła hamowania – wszystko to wymaga większego skupienia od kierowcy. Nie dlatego, że swoim działaniem na nowo definiuje to, co możliwe, ale dlatego, że pojawia się ze zdwojoną intensywnością. Subiektywnie SV to dziko i przerażająco szybki samochód.” EVO magazine

Murciélago LP 670-4 SV było prawdziwą gwiazdą stoiska Lamborghini podczas swojej premiery na targach w Genewie w 2009 roku. Samochód był skierowany przede wszystkim do zagorzałych fanów marki, którzy byli w stanie wyłożyć 400 000 USD za przyprawione na ostro LP 640. Produkcję ograniczono do 350 sztuk, jednak przed dostosowaniem fabryki do produkcji Aventadora Lamborghini zdołało wyprodukować jedynie 186. Co ciekawe, numery egzemplarzy nie zgadzają się z kolejnością ich produkcji (włosi <3).

Egzemplarz ze zdjęć o numerze nadwozia 269 (mniej więcej) pochodzi z 2010 roku i początkowo został dostarczony do dealera Lamborghini w…Tallinie. Wykończony w wykonanym na specjalne zamówienie kolorze Matte Giallo Horus z kontrastującym czarnym wnętrzem prezentuje się zabójczo. Jego wyjątkowość podkreśla także szereg dodatkowych opcji, które pewien bogaty estończyk postanowił dodać do swojego zamówienia. Mowa chociażby o opcjonalnym tylnym skrzydle „aeropack”, czy półautomatycznej skrzyni biegów e-gear. Jego cenę oszacowano na £325,000 – £375,000.

Lamborghini Murciélago zawsze pozostanie dla mnie wyjątkowym supersamochodem. Pierwsze Lambo wyprodukowane po wykupieniu firmy przez Audi wprowadziło nowy design marki i na powrót zaczęło stanowić godnego rywala dla Ferrari. Ostatni, najostrzejszy model SV, który swego czasu był najmocniejszym wyprodukowanym Lamborghini, jest pięknym zakończeniem sagi jednego z najbardziej pożądanych samochodów XXI wieku.

P.S. Jeśli nie chcecie przegapić kolejnego artykułu, koniecznie śledźcie nasz fanpage na Facebooku.

P.S. 2 Instagram też mamy fajny! 😉

BONUS: Test Murciélago LP 670-4 SV w wykonaniu Richarda Hammonda z Top Gear.

MurvZapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz