Od początku istnienia marki samochody Pagani były wyjątkowymi dziełami sztuki. Bardzo trudne do spotkania na drogach, o kosmicznym wyglądzie i jeszcze lepszych osiągach. Choć pierwszy model producenta, Zondę, produkowano od 1999 do 2013 roku pozostaje on jednym z najrzadszych i najbardziej egzotycznych aut na świecie. Już sam fakt posiadania tego auta czyni właściciela kimś wyjątkowym. Nie było to jednak wystarczające dla pewnego fana marki z Singapuru, który swój egzemplarz Zondy uczynił jedynym w swoim rodzaju.
Pagani Fantasma EVO fot. paganihistory.com

fot. paganihistory.com

Prezentowany samochód to więc nie powrót Zondy w wielkim stylu a przerobiony na specjalne zamówienie model z 2005 roku. Właściciel pierwszy upgrade samochodu zlecił w 2012 roku. Chociaż bardziej niż „upgrade” powinniśmy używać słowa „odbudowę z tego co po niej zostało”. Auto brało bowiem udział w bardzo poważnym wypadku i do fabryki Pagani trafiło w kawałkach.

Właściciel postanowił skorzystać z tej okazji i przebudować auto czyniąc go jeszcze szybszym. Zupełnie naturalny krok po skasowaniu samochodu przez jazdę z dużą prędkością. Przeróbki z użyciem części karoserii wyczynowych modeli Zondy (Cinque i F) obejmowały polepszenie aerodynamiki, wymianę paneli nadwozia na wykonane z włókna węglowego i dodatkowy zastrzyk mocy z legendarnego, 7.3 litrowego silnika AMG. Samochód finalnie legitymował się mocą 760 KM a jego nazwę po pierwotnej 760 SH (serio?) zmieniono na Fantasma (wł. duch).

Po 5 latach Fantasma znowu trafiła do fabryki Pagani, ponieważ jej posiadacz postanowił zmienić samochód sportowy… w jeszcze lepszy samochód sportowy. Główna idea przeróbek? Jak podsumował sam właściciel:

Niższa waga, wyższa moc, trzy pedały, czerwone włókno węglowe!

Pagani-Zonda-Fantasma-Evo

Patrząc na efekty nie można mieć wątpliwości, że ten człowiek rzuca słowa na wiatr. Dokładna lista modyfikacji nie jest znana, ale wiadome jest, że auto zyskało manualną skrzynię biegów (poprzednio sekwencyjna z łopatkami) oraz przepiękny, wiśniowy kolor przez który prześwituje wzór włókna węglowego. No i nową nazwę. Fantasma Evo wygląda obłędnie a jeździ pewnie jeszcze lepiej. Miejmy nadzieję, że szczęśliwy właściciel będzie się nim cieszył przez długie lata.

Pagani Fantasma EVO fot. paganihistory.com

fot. paganihistory.com

P.S. Jeśli nie chcecie przegapić kolejnego artykułu, koniecznie śledźcie nasz fanpage na Facebooku.

P.S. 2 Instagram też mamy fajny! 😉

Zapisz

Zapisz

Zapisz